Kiedy zbliża się jakaś wnucza uroczystość, nie ma co, Dziadkowie zaliczają ból głowy...Przecież z pustymi "ręcami" iść nie wypada, a kupowanie dwusetnej zabawki, albo setnej gry, odpada w przedbiegach...My ból głowy mamy z głowy (że tak temat ogarnę)...
24 sierpnia 2021 roku nasza Princeska skończyła cztery latka !!
Najpierw poleciała do Niej kartka cudnej urody, która jeszcze nie dotarła (wiwat Poczta Polska, która 30 kilometrów pokonuje w terminie dłuższym niż 10 dni), a potem...
Na drugiej stronie zaproszenia jest to...
Nasze Wnuki uwielbiają mapy !! A kiedy otrzymują jedyny egzemplarz (!!) i stają się Przewodnikiem, to HO HO HO...;o)
Ekspedycję rozpoczęliśmy od wręczenia skromnych darów dla zwierzaków i poznaliśmy przesympatycznego Pana Wojtka, który był chyba najbardziej "zabieganym" Człowiekiem w całym ZOO...
Princeska rozłożyła mapę i ruszyliśmy w teren...
I już wiedzieliśmy, że lekko nie będzie...;o)
Od surykatek ciężko było Wnuki oderwać, a i surykatki robiły wszystko, żeby nas zatrzymać...;o)
Podobnie było u żółwi...
I u pingwinów...
A do małpek wracaliśmy trzy razy...
I obowiązkowo u żyraf...;o)
Może kiedyś Wam opowiem, dlaczego te żyrafy są takie obowiązkowe...
A po wizycie u nosorożców, które okrutnie zbulwersowały trzy starsze panie chęcią uprawiania seksu w miejscu, co by nie mówić publicznym...Nastąpiła dekoracja...Tak, tak...
Nasze Wnuki otrzymały złote medale "Zdobywców ZOO" dla Super Wnuków !!
Było podium z ławeczki, była formuła dekoracji, i gratulacje (Princeska wyjątkowo energicznie wytrzęsła Babci ramię), Dziadziuś wszystko nagrywał, a potem zrobił nam zbiorową fotkę...;o)
Pozostało nam cofnąć się w czasie i odwiedzić Dolinę Dinozaurów...
Kiedy zaczęliśmy się zbliżać do wyjścia, Princeska przypuściła "atak"...Że Ona to by do domku z niebieskimi dachami chciała...Że Ona dawno u Dziadków nie była (!!)...Że z Luckim by się zobaczyć chciała...Echhh...
Ale to jeszcze nie koniec urodzinowej przygody...
Nasza wycieczka miała jeszcze jeden cel...
Malowniczy bytkowski Ryneczek i...
Spotkanie z naszą Przyjaciółką...Tą którą znam "od zawsze"...A Pan N. zna Ją od "podstawówki"..."Kawał historii" na jednej ławeczce...;o)
Nasza "Strzykawa" ukochana...Pani B. ...
A że Dzieci rozpoznają Dobrych Ludzi po pierwszym spojrzeniu (i pudełku belgijskich czekoladek), więc komitywa została nawiązana natychmiast...
Tylko pożegnać było się trudno...
Bardzo nas ten Los rozgonił i ścieżki poplątał...;o)
Ale kolejny Piękny Dzień zaliczony...I kolejne Wspaniałe Urodziny !!
Spełnienia Marzeń !! Nasza Królewno, Princesko, Promyczku, Gwiazdeczko, Krupeczko, Serduszko nasze ukochane...;o)























