Weszłam do gabinetu naszej "Historycy" i na biurku leżała ona...Książka...Książka zmaltretowana...Stara czcionka...Pożółkłe kartki...Potargana okładka...
I zapomniałam o całym Świecie...
- Coś się stało ?? - zapytała "Historyca"...
A w mojej mózgownicy mamałyga...Po coś przyszłam ?? Czegoś chciałam ?? I ta książka...
Kobieta durna nie była, bo wgapiałam się w biurko niczym sępica...Możliwe jest również, że z ust ciekła mi ślina...Byłam gotowa porwać książkę i uciekać...Serce biło mi w rytmie: sta-ro-druk, sta-ro-druk...
Były lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, za kilka tygodni miałam skończyć siedemnaście lat, a dwa tygodnie później ogłoszono stan wojenny...
W Polsce wrzało...Nie żeby bulgotało na powierzchni...Wrzało pod stabilną skorupą codzienności...
- Usiądź i napij się wody... - budziła moją mózgownicę "Historyca"...- Opanuj się...
Słowa docierały jak z dna studni...
- Dostaniesz ją do przeczytania, jak się opamiętasz...- usłyszałam łapczywie pijąc wodę...
Książka z "lewego obiegu"...
"Zapiski oficera Armii Czerwonej"...
Wtedy nawet nie znałam Autora, bo strona tytułowa była zmasakrowana...Wiele przeszła...
Przywędrowała do mnie zza żelaznej kurtyny, zza berlińskiego muru, ze Świata w którym można było mówić prawdę...
To była jedna z najważniejszych KSIĄŻEK w moim życiu...
To co wiedziałam sercem, teraz układało się w spójną całość...Głowa już też wiedziała...
Jej Autorem jest Sergiusz Piasecki...Polak z wyboru...Człowiek nietuzinkowy, bo Jego życiorys to gotowy scenariusz na świetny film sensacyjny..."Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy"...
Teraz już można mówić o Nim i o Jego twórczości...Można, a nawet trzeba...Jego losy są jak historia Polski, poplątane, poszarpane i jak ten gordyjski węzeł...
Mnie dał pewność, że mój siedemnastoletni Świat zbudowany jest na szambie sowieckiego kłamstwa...
Rok 2026 został ogłoszony rokiem Sergiusza Piaseckiego...
Czekał na głos z Ojczyzny przez całe swoje życie, zawsze pisał prawdę (chociaż łatwa nie była), wrócił dopiero w 2025 roku, zmarł kiedy się urodziłam...
P.S. Nie opisuję Jego życiorysu, ani twórczości, bo w necie można już sporo znaleźć...Na YT są o Nim filmy dokumentalne...Jego książki już też można kupić bez problemu...Cieszyłby się z nowych czasów...
Nie znam, gdzieś już czytałam to nazwisko. Gdy byłam w liceum to nasza historyca polecała innych pisarzy.
OdpowiedzUsuńjotka
Byłam uprzywilejowana...;o)
UsuńMieliśmy dwie Historyce, dla naszej Piłsudski był bohaterem, dla tej drugiej zdrajcą...Nasza nosiła opornik w klapie żakietu, druga miała znaczek "PZPR"...;o)