Już w czasie ferii świątecznych otrzymaliśmy zaproszenie od Tygryska na Jasełka i "babciodziadkowe" świętowanie razem z Przedszkolakami...Wspominając zeszłoroczne wzruszenia wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie...;o)
Było PIĘKNIE !!
Tygrysek awansował w tym roku na Króla (albo Mędrca) i wywiązał się z roli wyśmienicie...;o) Był poczęstunek, były prezenty i oczywiście tańce...;o)
A że genetycznie kochamy Góry, więc na modłę góralskich zwyczajów, Dzień Babci i Dziadka trwał u nas w tym roku tydzień !! ;o)
Zaraz po przedstawieniu porwaliśmy najmłodszego Wnuka do Zaścianka...No...Może nie tak zaraz...;o) Najpierw porwaliśmy Go do X-Parku - nowiutkiego centrum rozrywki dla Nielotów (otwarcie było 18 grudnia)...Byliśmy bardzo ciekawi, czy Krakusów doczekał się w końcu godnego "kuleczkowa"...;o)
Było...Echhh...
Nowa miłość Tygryska !! ;o)
Weszliśmy, spróbował i tyle w temacie...Armata była debeściarska !! Najlepsiejsza !! I superaśna...;o)
Chociaż zjeżdżalnie też były fajne...;o)
(Wzrok Was nie myli !! Ta maleńka dziewuszka z tyłu to Babcia...;o))
Wrażenia ogólne ??
No cóż...Aż się boję dać "6", bo to ledwie miesiąc od otwarcia...Ale wszystko jest jak trzeba !!
Bardzo miła i uprzejma Obsługa (uważna i zaangażowana), wszędzie czyściutko (kurz to chyba w locie wyłapują), "Małpi gaj" z kilkoma zaskakującymi elementami (wzbudza emocje u Nielotów), strefa trampolin (echhh)...Ależ Babcia żałowała, że nie ma z nami Princeski !! Miała by Gordyjka możliwość zaszaleć (Tygryskowi jeszcze nie wolno - od 5 lat)...Kawa przyzwoita...Ceny przystępne...
Daję "6", bo przebija ich tylko Loopy w Gdańsku - bo to kombinat rozrywki, a nie centrum rozrywki (przynajmniej taki był 7 lat temu)...
Świętowanie Tygryskowi bardzo się podobało...;o)
Wtorek był "łyżewkowy"...;o) Tygrysek radzi sobie coraz lepiej...Nóżki stoją samodzielnie, udaje się zrobić kilka stabilnych kroczków, a całości towarzyszy uśmiech !! Łyżwy są fajne !! ;o)
A potem dostaliśmy kosza...;o(
Plan był prosty...Termy !! Żeby potwierdzić, że nasz Tygrysek jest jedynym Wodnym Tygryskiem na Świecie...
I Termy dały nam kosza...;o(
Kiedy Dziadek chciał kupić bilety, okazało się, że nie ma ani jednego miejsca na cały tydzień...Warszawa ma ferie...Echhh...
No to wersja rezerwowa !!
Wodny Park w Krakowie...;o)
Byłam tam dawno temu, kiedy Córcia szykowała się do Matury, a my rodzinnie postanowiliśmy trochę Ją odstresować...Miał być reset mózgownicy...
Był reset !! Totalny reset !! ;o)
W ostatnich minutach pobytu, Pierworodny wyskoczył, żeby zrobić z wody wsad do kosza i...Źle wyliczył...Walnął głową w obręcz...
Szybki opatrunek i jazda na SOR...
Wracamy do domu, Pierworodny kilka szwów i malowniczy opatrunek na czerepie i Córcia nagle wypala:
- Ja Was bardzo proszę, nie organizujcie mi już żadnych, przedmaturalnych atrakcji, bo mogę się nie wyplątać z traum do końca życia !! Ale skuteczni jesteście, fakt !! Od rana o nauce nie pomyślałam...;o)
Rżeliśmy jak stado koni przez całą drogę do domu...;o))
Teraz...Kosz był w tym samym miejscu...;o)
![]() |
| Jedyny na Świecie Tygrys Wodny... |
![]() |
| Zjeżdżalnie były fajne... |





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz