Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

sobota, 23 stycznia 2021

Taką ZIMĘ trzeba kochać...

     Budzimy się rano, a za oknami najprawdziwsza ZIMA !!

     No to śniadanko...Słodki przydaś...Drugie śniadanko...Słodki przydaś...I ruszamy na wyprawę marketową, bo apetyty Nielotów są wspaniałe, Babcia rozradowana niepomiernie, Dziadziusia duma rozpiera, a lodówka świeci pustkami i żarówką...

Ale prawdziwym powodem tej wyprawy jest zakup sanek !!

     Księciunio coś tam pamięta ze śnieżnych wypraw. ale dla Princeski wszystko jest "piękne, nowe i wspaniałe"...Nawet zapomnieli, że w zeszłym roku pod choinką zaleźli sanki...Nie skorzystali z nich wcale...Śnieg widzieli tylko na wyprawie w Zakopanem (tuż przed ogłoszeniem pandemii)...Lipa...

     Uzupełniliśmy zapasy, kupiliśmy dwuosobowe saneczki i szczypce do robienia kulek...Szczypce okazały się hitem !! Pojechały nawet do Misiowego Domku...;o)

Zakupów nawet nie wypakowaliśmy z bagażnika...


     Dziadziuś z Wnukami pognał do lasu...A Babcia za nimi...;o)

A w lesie...





Tak Dzieciaki tęsknią do zimy !! Tak ją "ściskają" i tak się "przytulają"...

To jest najprawdziwsza radość !!

A że szaleństwo i radość są zaraźliwe, więc i Babcię poniosło...

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. "Szczypiorki" tak mają...Kości szybko marzną...;o)

      Usuń
  2. Superowsko!
    Szczypce do robienia kulek śniegowych...wzięłam sobie wyguglałam...hmmmm i pomyśleć, że kiedyś wystarczyły dłonie w rękawicach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nowoczesność w domu i zagrodzie"...;o) Ale kulki wychodzą piękne, równiutkie i z wzorkami...;o)

      Usuń
  3. Ale przygoda... Jestem zacofana, nie wiedziałam że istnieje takie coś jak szczypce do kulek śniegowych. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama bym chciała kulig jakiś czy co...

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe, dziękuję. Wolę wiosnę i lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę wszyscy czekamy...Jeszcze 57 dni...;o)

      Usuń
  6. A w tv mówili, że sanek kupić nie można, bo brak w sklepach. Wam się udało kupić i to podwójne. Gratulacje. O szczypcach do kulek śniegowych nie słyszałam, ale może dlatego, że zimę lubię tylko oglądać przez okno. Uściski dla całej Rodzinki i życzenia dalszych śniegowych rozkoszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szliśmy do "markietu" na pewniaka, bo tydzień wcześniej sanek było "pod sufit", okazało się, że opady śniegu wyczyściły zapasy, a my załapaliśmy się na ostatnie egzemplarze i sanek, i szczypiec...Taki fart !! ;o)
      Zima "przez szybkę" jest najpiękniejsza...;o)

      Usuń
  7. Cudownie, korzystajcie ile się da z tego śniegu, bo nie wiadomo kiedy zima się skończy i wiosnę będziemy witać. Serdeczności dla całej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już "koniec zimy"...Halniak wyczyścił wszystko...;o)

      Usuń
  8. Witaj :),trafiłam do Ciebie trochę przez przypadek i najpierw uśmiałam się czytając informacje o Tobie ( które sama zamieściłaś ), a potem przeczytałam posta i też uśmiech zagościł na mojej twarzy. Potrafisz pisać z humorem ijak widać masz dystans do siebie i myślę,że do innych też :)
    Ja lubię taką zimę jak na Twoich zdjęciach, wnuków jeszcze się nie doczekałam, ale czasem bawię dzieci w rodzinie :).
    Pozwalam sobie zostać na dłużej by czasem Cię podczytywać, co prawda nie jest to blog robótkowy ale podoba mi się ,sposób Twojego pisania.
    Jesli masz ochotę to zapraszam do siebie w odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj !! Będzie mi bardzo miło gościć Cię w gordyjskich progach...;o) "Robótka" to moje drugie imię...;o) Tyle, że ciągle mam dobę zbyt krótką, żeby wszystkie pasje wcisnąć...;o)

      Usuń
    2. No i masz tu!a mnie ciągle przekonują, że na emeryturze będę mieć wiecej czasu na robótki ...😂

      Usuń
    3. Mnie też jeszcze trochę brakuje, więc się przekonamy...Marzenia dobra rzecz...;o)

      Usuń
  9. Ojej, jak ja tęsknię za taką zimą, u nas chlapa... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też już właściwie po zimie...Wystarczyło na kilka dni ferii...;o)

      Usuń
  10. No widzisz, jak pięknie.:))) Jak byłam w ich wieku, to też to białe tak traktowałam. Teraz mi przeszło, ale miło popatrzeć na dziecięcą radochę.:)))
    Mnie się zawsze marzył taki prawdziwy kulig, na dużych saniach, ciągniętych przez konie. Eeeech... No niekoniecznie od razu sanie w kształcie białego niedźwiedzia...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma w życiorysie taką radochę...;o)
      Kilka kuligów w życiu zaliczyłam, a ostatni nie tak dawno, na Sylwestrze w górach, taki z pochodniami i ogniskiem...;o)

      Usuń