Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

niedziela, 17 kwietnia 2016

Co we wrzosach piszczy...

     Od kilku tygodni bijemy znowu rekordy w zużyciu paliwa...Sto kilometrów w jedną...Sto kilometrów w drugą...No cóż...
     Noclegi na Wrzosowisku póki co odpadają, więc trzeba zaiwaniać...
     Istnieje możliwość, że Pracownicy okolicznych stacji paliw zaczną nam mówić po imieniu...;o)
     Ale usiedzieć w domu ??
Niepodobna...
     Wypady mamy dwu, trzydniowe...I jedno o tych wypadach można powiedzieć...Na pewno nie są rekreacyjne...;o)
Wysiadamy z "Naguska" na Wrzosowisku i dostajemy autentycznej pomroki...Nawet na "przymusowych robotach" mają chyba więcej odpoczynku niż my...
Rytuał kończymy z reguły, zasiadając na ławeczce, przed podróżą powrotną...
     - Wszystko mnie boli...- mówi Pan N.
     - To dokładnie tak jak mnie... - mówi Gordyjka...
     - Ale pięknie żeśmy dzisiaj podgonili robotę...- kontynuuje dialog Pan N.
     - Fakt !! I pogódka nam przypasowała...I ziemia była akuratnia do pielenia...Pięknie było...- potwierdza Gordyjka...
     Tak wygląda dialog w "dzień pierwszy bytowania"...
     Jeśli to jest wyjazd trzydniowy, to w drugi dzień dorzucamy:
     - W takim tempie to mamy szanse !! - entuzjastycznie oświadcza Pan N.
     - Chwaściory nam rady nie dadzą...- z uśmiechem dodaje Gordyjka...
     Jeśli jest to wyjazd dwudniowy, to kumulujemy to wszystko w czasie pierwszego posiedzenia...
     Dzień ostatni bytowania...
     - A miałem jeszcze skopać sektor poziomki...- z żalem wyznaje Pan N.
     - Ja też wymiękłam przy pieleniu...- równie smutno dodaje Gordyjka...
     - I agrowłóknina nie położona...- wylicza Pan N.
     - I wierzbę by się przydało wypielić...- wylicza Jego Połowica...
     - Chyba tego nie ogarniemy...- kończy ze smutkiem w głosie Pan N.
     - Nie ma opcji, że damy radę...- potwierdza Gordyjka...
I wybuchają śmiechem...
     A przy kolejnym wyjeździe cały rytuał rozpoczyna się od nowa...
     Euforia...Realizm...Pesymizm...
Matka Natura ogromnie nas motywuje...
     A Wrzosowisko ?? Pięknieje...Tak wygląda realizm...

"Panny Śliwy w białych sukienkach"...

Wrzosowisko było u "fryzjera"...
     Każde "wbicie szpadla" i "ruch motyką" zbliża nas do celu...
     Do dnia, kiedy siądziemy na skraju sadu i w milczeniu będziemy chłonąć urok naszej pracy...
     Ale zanim nadejdzie ten "wiekopojmny" dzień, będzie zagadka...

Co na Wrzosowisku kwitnie ??

1 ??
2 ??
3 ??
4 ??
5 ??
A teraz Gordyjka zabiera się do pracy bardziej "cywilizowaniej"...
Trzeba rozpakować bagaże...;o)

16 komentarzy:

  1. Dla Pana N. ja z szacunkiem,
    że On może kręcić kółkiem.
    Cześć Pracusiom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ciężkiej pracy to jest wyzwanie,
      takie o zmroku pokierowanie...;o)

      Usuń
  2. Jeśli nie chcesz mojej zguby, to ogródek skop mi Luby... Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama już pokombinuję,
      krokodyla wyhoduję...;o)

      Usuń
  3. Jakieś porzeczki tam kwitną?....a to ostatnie to truskawki! O :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskaweczki, i owszem ;o) Szybciutko chcą nas dopieścić...A te porzeczki to które ?? ;o)

      Usuń
    2. Myślę, że 2-gie i 4-te z pytajnikiem, trzecie to agrest ? a moze cóś pomieszałam, ale staram się..... :-)

      Usuń
    3. Trzecie to agrest !! ;o)Na prawdę się starasz...;o)

      Usuń
  4. Porzeczka? Agrest? Agrestu już dawno nie widziałam, to nie wiem, czy bym poznała.:))) Agresto-porzeczka? Aronia?:))) Muszę zajrzeć do mojego ogródka i porównać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne trafienia, tylko kolejność nie taka...;o)

      Usuń
    2. A bo mi się nie chciało sprawdzać kolejności.:)))

      Usuń
    3. Sfaniara !! ;o)
      1.Aronia
      2.Porzeczka
      3.Agrest
      4.Porzeczkoagrest
      5.Truskaweczka...;o)

      Usuń
    4. A.:) Napisałam agresto-porzeczka, bo znam to od tej strony.:) Tak naprawdę to nie wiem jaka jest fachowa nazwa tego cuda. :) Agrestu już wieki nie jadłam, jakoś ostatnio jest mało popularny, a w ogródku padł.

      Usuń
    5. My jedliśmy w zeszłym roku, bo krzaczki po zasadzeniu były łaskawe nas poczęstować...
      Wróci moda jak któryś z celebrytów ogłosi, że agrest jest cacy...;o)

      Usuń
  5. A mróweczek tam macie dużo? Czy tylko dwie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwunożne dwie i całe tłumy tradycyjnych...;o)

      Usuń