Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

czwartek, 11 czerwca 2026

Czasu nie dogonisz...;o)

     Matka Natura znowu zorganizowała nam "pit stopa"...I bardzo dobrze, bo całkiem byśmy zdziczeli na tej "nienaszejwsi"...;o)

     Ale wcale bardziej leniwie nie jest...Trzeba ogarnąć plony, których nam zagonek nie szczędzi (o kłopotach truskawkowych dowiaduję się z mediów)...Poziomki też nieźle sobie radzą...;o) Wszystko rośnie jak oszalałe...;o)

     Potem ogarniamy zaściankową rzeczywistość i realizujemy zakupowe plany...;o)

     I chociaż z premedytacją nie kupiłam w tym roku terminarza...Echhh...Czy Wy wiecie, że mamy już ponad trzy tygodnie poślizgu ??

     Dzisiaj udało się nam w końcu dotrzeć do Chorzowa...;o) Przecież nasi czworonożni przyjaciele czekali na dary...;o)

Prosiaczki rzeczne...

 
Misie łakomczuchy...
     Harmonogram nie pozwolił nam na odwiedziny, ale orzechy dostarczone (co sprawia nam ogromną radość) i grono sympatycznych Osób spotkane...Zwierzęta ewidentnie wpływają na ludzi, bo takiego skupiska sympatycznych Człowieków nie spotkaliśmy nigdzie indziej...;o)

Uffff...

     Teraz to już oficjalnie sezon 2025 możemy uznać za zakończony...;o)

A my ??

     Czekamy aż Matka Natura podniesie nam nocne odczyty temperatur o dwa stopie i ruszamy...;o)

     Jeszcze tylko "wnucza nocowanka"...;o)