Każdy zna ten zapach, szczególnie w czasie Świąt Bożego Narodzenia delikatnie "uderza" w nosy, w każdym domu...Nawet jeśli Gospodyni jest w opozycji do pieczenia...
CYNAMON...
A jak mawiała pewna Mała Osóbka...Ancymon...
Poza walorami zapachowymi kora cynamonowca cejlońskiego to samo błogosławieństwo Matki Natury...Odchudza, pomaga w walce z cellulitem, z trądzikiem, wspiera walkę z przeziębieniami i problemami żołądkowymi...I chociaż sceptycznie podchodzę do tych newsów jest ponoć sporym wsparciem w zapobieganiu i leczeniu nowotworów narządów wewnętrznych, Alzheimera i Parkinsona...Cudo !!
Do kompletu można dodać...
ŚLIWKĘ ...
Pomijając spory arsenał witamin (C,A,E,K), tiaminę i niacynę, jest niezłym źródłem minerałów...Wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk...
A kto nie słyszał o przeczyszczających właściwościach śliwek ??
Chyba nie ma nikogo...
Dlatego dzisiaj będzie z innej beczki...A właściwie z piekarnika...
Sezon w pełni...;o)
CIASTO CYNAMONOWE ZE ŚLIWKĄ !!
5 jaj
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 kostka masła (lub margaryny)
śliwki (ilości zależy od inwencji twórczej)
1.Śliwki przepołowić i odpestkować.
2.Masło roztopić i odstawić do wystygnięcia.
3.Jaja utrzeć z cukrem.
4.Dodać mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia
5.Kiedy w masie będą widoczne pęcherzyki powietrza (to ledwie kilka minut ucierania), dodać wystudzone masło.
6. Do wyrobionej masy dodajemy cynamon i mieszamy.
7. Przygotować blaszkę (20*25), albo zbliżoną objętościowo, natłuścić i osypać bułką tartą.
8. Wlać masę do blaszki i ułożyć śliwki (skórką w dół).
9.Jeśli lubicie, można posypać kruszonką...;o)
10.Wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i piec około 50 minut.(Piekarnik gazowy)
A teraz jeszcze raz przeczytajcie początek posta...;o)
Cynamon - odchudza...Śliwka - czyści jelita...
Ciasto idealne !!
Nie wchodzi w boczki...;o) I poopa nie rośnie...;o) Mniammmm...;o)
(Zawsze możecie powiedzieć, że to nie łakomstwo tylko profilaktyka medyczna)...;o)
Oczywiście, że to tylko i wyłącznie w trosce o swoje zdrowie ;) Lecę zaraz po śliwki i na niedzielę dla zdrowotności też upichcę :)
OdpowiedzUsuńOstrzegam !! Nie próbować przed niedzielą, bo może być "po ptokach"...;o)
UsuńJA tam lubie takie dobroci :D
OdpowiedzUsuńPiszesz do Pierwszego Łakomczucha Rzeczypospolitej...;o)
UsuńDziesięć etapów pośrednich! Dla mnie stanowczo za dużo. Aktualnie jestem na etapie przerabiania cukinii i zbierania kolendry. Cynamon dodaję do kawy i może wystarczy na tego gościa Alzheimera
OdpowiedzUsuńTak zakończyłam sezon śliwkowy...Cukinia kontynuuje dobijanie mnie zbiorami...;o)
UsuńO, taka profilaktyka bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńOstatnio leczyłam się tartą z borówkami i malinami, prawda, że zdrowo?
Ale śliwki tez pięknie, suszone zawsze mam pod ręką!
A kto powiedział, że profilaktyka ma być uciążliwa i pozbawiona smaku ?? Z każdym kęsem człek młodnieje...;o)
UsuńPewnie smakowało...;o)
OdpowiedzUsuńMniam mniam mniam
OdpowiedzUsuńAbsolutnie !! ;o)
UsuńKażde ciasto, a zwłaszcza takie pyszne, to profilaktyka medyczna, o dobry nastrój bowiem trzeba dbać i go rozpieszczać! Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńNo to mamy potwierdzenie medyczne !! ;o)
UsuńPrezentuje się smakowicie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Jak wyglądało, tak smakowało...;o)
Usuńtylko skąd wziąć śliwki ...
OdpowiedzUsuńSkoro w "Krainie Trolli" nie ma śliwek, to zdradzę Ci tajemnicę...;o)
UsuńMożesz zastosować inne owoce...;o) I nie musisz dodawać do ciasta cynamonu...;o)
Ale apetycznie wygląda! Uwielbiam ciasta ze śliwkami :) Ślinka leci :)
OdpowiedzUsuńI długo się wspomina...;o)
UsuńJa mam jeszcze lepsze profilaktyczne ciasto :-)
OdpowiedzUsuńBo masełka tyle ile do posmarowania tortownicy średniej wielkości. Zawsze się udaje.
-Z białek 5-ciu jaj ubić pianę, dodać powoli żółtka, dalej miksując dodać szklankę cukru (ja dodaję pół, chyba że są kwaśne owoce jak rabarbar czy kwaśne jabłka).
- łyżeczkę proszku do pieczenia
- szklankę mąki
- Powstałą masę wylewamy do wcześniej przygotowanej tortownicy (masełko, bułeczka i n.p. śliwki dupkami do góry). Dopiero na owocki w tortownicy pruszę cynamon (zresztą z ciastem tez można mieszać), daję rodzynki, orzechy (albo i nie).
- Piec od 20 do 40 min. Zależy od piekarnika. Jak wyrośnie ciasto i się przyrumieni zrobić próbę patykiem.
- czekamy aż ciasto ostygnie, po czym odwracamy je dnem do góry. Posypujemy owocki cukrem pudrem.
Pycha. Jak robiłam we wtorek to nie mogło doczekać całkowitego ostygnięcia. Rozszedł się zapach po sieni i Babcie Sąsiadki miałam na kawie... :-)
Musiałabym założyć cukiernię...;o) Mamy sporą ilość Sąsiadów...;o)
UsuńGdzieś tak do czterdziestki prawie w ogóle nie jadłam słodyczy, teraz mi się to trochę odmieniło ;)
OdpowiedzUsuńJednakoż cynamonowy smak to nie mój smak, za to lubię śliwki :)
Omiń cynamon, ja też za nim nie przepadam (a właściwie mój organizm nie przepada, bo cynamon odchudza)...;o)
Usuń