Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

poniedziałek, 23 czerwca 2014

"Czysta miłość" na wokandzie...

    Skoro mogę sobie już tym jadem pluć do woli, chciałam dzisiaj zaprzątnąć Waszą uwagę newsem który, przyznaję się bez bicia, zbulwersował mnie ogromnie...
Pewnie jest to widomy znak, że matrona ze mnie mało życiowa...
     Kanclerz Jan Zamoyski, w akcie założycielskim Akademii Zamojskiej zapisał, a potem wiele tęgich głów na ów cytat się powoływało...
     " Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"... 
Archaik ??
Poniekąd...
     Kilka dni temu, dotarła do mnie wieść, iż Nauczycielka, która współżyła z nieletnim Uczniem, została skazana przez Sąd Rzeczypospolitej na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i zakaz wykonywania zawodu nauczyciela przez trzy lata...
     I dusza we mnie zawrzała...
     Uzasadnieniem owej łagodności ma być opinia Biegłych, którzy co prawda stwierdzili poczytalność Oskarżonej, ale miała Ona Ich zdaniem "w nieznacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem z powodu traumatycznej sytuacji życiowej, związanej z chorobą bliskiej jej osoby"...
     Nie wiem jak Wy, ale ja tego "nie kupuję" !!
     Zgodnie z zapisami Kodeksu karnego  (Art. 200. § 1.): 

      "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12".


      Zakładam więc, iż za to przestępstwo, minimalną karą jest kara pozbawienia wolności na dwa lata...
Skąd więc ta łaskawość Sądu ??
Czyżby traumatyczne doznania tej Pani niwelowały Jej przewiny ??
A może Sąd wziął pod uwagę Jej "nieposzlakowaną" opinię ??
     Z tego co kojarzę, to ów romans nie był "jednorazową uległością", po której nastąpiło "opamiętanie"...
     Sama Oskarżona twierdziła, iż był to "związek"...
"Związek" trzydziestosiedmioletniej Kobiety z czternastoletnim (teraz) Chłopcem...
     Jak na proces "dydaktyczno-wychowawczy" to się chyba "odrobinę" zagalopowała...
Pomińmy jednak wątpliwej jakości moralność owej Niewiasty...
     Sąd wydał wyrok...
Pani Sędzina przytoczyła argumenty i klepnęła "młotkiem"...
     Czy była by równie łagodna, gdyby ofiarą miłości tej Kobiety był Jej Syn ??
Pewnie tak, bo przecież sprawiedliwość ma być ślepa...
     Ale, czy Pani Sędzina była by równie łaskawa dla trzydziestosiedmioletniego Nauczyciela, który współżyłby z czternastoletnią Uczennicą ??
     Że to nie to samo ??
     Dokładnie to samo !!
     Dwoje dzieci płci różnej i dwoje dorosłych przedstawicieli zawodu, który ma ponoć zaufanie społeczne...
     Nie przypuszczam, żeby Pan Nauczyciel mógł się wytłumaczyć traumatycznymi doznaniami ze swojej "pedofilii"...
     No chyba, że coś przegapiłam, i owo pojęcie tyczy się jedynie Mężczyzn...Bo Kobiety robią to na przykład z "czystej miłości"...
     Z owego "związku" narodziło się Dziecko...
     Sąd niewątpliwie wziął pod uwagę Jego narodziny...I sądząc po wyroku mogło to mieć wpływ na jego wymiar (nie twierdzę, że miało), ale...
     Czy Sąd wziął pod uwagę bezpieczeństwo owego Dziecka ?? 
     A jeśli tej Pani przytrafi się kolejne "traumatyczne przeżycie" ?? 
     Jeśli, na przykład, Jej Chłopak osiągnie pełnoletność i stwierdzi, że bardziej interesują Go rówieśnice ??
No cóż...
     Skoro jednak Sąd dał tylko trzyletni zakaz wykonywania zawodu, to jakoś sobie będzie musiała "poradzić"...Młodsze roczniki już czekają...
     A jak to jest z opieką nad Ofiarą owego "związku", czyli z owym Czternastolatkiem ?? 
     Czy Jego oświadczenia o "dojrzałym wyborze" może być w ogóle brane pod uwagę ?? 
     Czy innym Czternastolatkom również ów przywilej przysługuje ?? 
     Czy za kilka lat zostanie On pozwany o alimenty, a Sąd równie skwapliwie ów pozew rozpatrzy ??
No i jeszcze jedna sprawa...
     Poszperałam odrobinę i okazało się, że Mężczyźni dopuszczający się analogicznych przestępstw dostają wyroki znacznie wyższe...
     Gdzież więc są Feministki, które z taką mocą i tak chętnie wypowiadają się w kwestii równouprawnienia ??
     Jedno moim zdaniem jest pewne...
     Na takim "chowaniu" żadna Rzeczpospolita dobrze nie wyjdzie...

8 komentarzy:

  1. Masakra...
    I jeszcze dziecko się urodziło z tego "związku " ??
    O ludzie o czasy....??!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do normalności to temu daleko...;o)

      Usuń
  2. Jak usłyszałam w tv jaki zapadł wyrok pomyślałam ze to drwina.Tak sobie myslę ze w Polsce są ustawy ,uchwały ,przepisy na jaką cholerę one sa ustalane skoro w sadzie z czarnego zrobią białe i wszystko gra i buczy.nie chce tu klnąc ale to wszystko do kupy i osobno też jest pojebane!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ministrom wolno, to i Tobie nie zaszkodzi...;o)

      Usuń
  3. Uzasadnienie wyroku jest iście kabaretowe. Traumatyczna sytuacja, też coś. Prawie każdy ją miał lub ma i jakoś nie słychać i nie widać tabunów innych nauczycielek prowadzających się ze swoimi nieletnimi uczniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Im pewnie nawet do głowy takie pomysły nie przychodzą...;o)

      Usuń
    2. Pewnie nie przychodzą, bo i skąd. Normalny dorosły woli towarzystwo innych dorosłych, a nie pryszczatych nastolatków.

      Usuń
  4. Myślę, że oprócz prawa mamy kłopoty z moralnością...;o) Coraz mniej osób wie co to znaczy....;o)

    OdpowiedzUsuń