Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

środa, 12 września 2012

Ministerialny przepis na mizerię...

     To, że do polityki mam stosunek specyficzny, wiedzą mili moi Czytacze od lat...To takie spojrzenie genetycznego astygmatyka, a jeśli nie genetycznego to przynajmniej "wczesnodziecięcego"...
Krótko mówiąc na politykę to ja "krzywo" zerkam...
     No cóż...Można i krzywo, tyle, że owa polityka pcha mi się w oczęta gdziekolwiek bym nie spojrzała...
Ostatnio zauważyłam mianowicie wzmożoną działalność medialną naszych Ministrów...
     Ło Matko i Córko...
     Gdzie bym "lotnika" nie skierowała to jakaś ministerialna głowa mi się pod krzywe oko wpycha...
Bryluje oczywiście moja ulubiona Pani Ministra usiłująca uwieść Naród dyskretnym uśmieszkiem...
W sumie to ja nie bardzo rozumiem z czego się Pani Ministra śmieje, bo akurat w Jej Resorcie następuje wtopa za wtopą, ale skoro już się na wystąpienia decyduje, a powiedzieć nie ma co, to niech się przynajmniej uśmiecha...
Zawsze to miło w TV zobaczyć uśmiechnięte "ryłko"...
     Po podsumowaniach dotyczących EURO i Igrzysk, nastąpił czas podsumować naszych Paraolimpijczyków...
Osobiście się dziwie, że owi Bohaterowie wpuścili Panią Ministrę do Londynu, bo nawet palcem nie kiwnęła, aby Im ulżyć w ciężkiej doli, ale że to Ludzie honorowi i dobrze wychowani, to jakoś widać tę traumę przeżyli...
Ale do rzeczy...
     Pani Ministra wystąpiła i podsumowała...Paraolimpiada była, fakt, Nasi spisali się świetnie, fakt, i teraz nadszedł czas aby Im pomóc...
Orzesz...(ko)...
     Niech Panią Ministrę ręka boska broni !!
     Jak nic na następnych Igrzyskach to my nawet dziesięciu medali nie zdobędziemy !!
     Niech Im Pani Ministra tylko...NIE PRZESZKADZA !!
     Taką pokorną prośbę wnoszę...
     Drugą medialną gwiazdą stała się nasza Pani Minister od oświaty...Ta niosąca "kaganek" Niewiasta podobno nie powiedziała w wywiadzie, że Jej dwudziestosześcioletni Siostrzeniec dlatego nie zainwestował w Amber Gold, bo uczęszczał do Gimnazjum...
     Ło Matko i Córko...
     Toż ja nawet nie wiedziałam, że żeby nie wrzucać kasiory w błoto to trzeba ukończyć Gimnazjum, bo już dawno bym się na jakieś wieczorowe albo zaoczne Gimnazjum zapisała...
A w sumie, owo Amber Gold staje się jakimś symbolem narodowym, skoro nawet decyzje o reformowaniu (czyli wracaniu do "starego") mają być od owego "przekrętu" uzależnione...
No dobra...
Ale podobno Pani Minister wcale tak nie powiedziała...
Echhh...
Ci Dziennikarze to mają dar do wynajdywania newsów...Wiedzą nawet, że Pani Minister ma Siostrzeńca, i że ten Siostrzeniec wykształcony jest okrutnie...
     Pani Minister ma jeszcze jedną "bieżącą" zasługę...
     Ogłosiła bowiem rok 2012/2013 Rokiem Bezpiecznej Szkoły...
Hmmm...
To już jest osiągnięcie spektakularne, przyznać musicie...
W głowie się nie mieści, żeby "bezpieczeństwo" w szkole było regulowane "przykazaniami" z Ministerstwa...
     Czyli, że jakby Pani Minister owego "Roku" nie ogłosiła to Uczniom wolno by było na ten przykład z kałachami do szkoły przychodzić, albo zamiast meczy na boiskach organizować "ustawki" ??
     Czy mam coś przeciwko "bezpieczeństwu w szkołach" ??
     Absolutnie nic...
     Mam coś do absurdalnych "ogłoszeń", które nie pociągają za sobą nic poza dodatkową biurokracją, sprawozdaniami, akcjami "na pokaz" i tego typu bzdurami...
Ale to pewnie dlatego, że do Gimnazjum nie chodziłam...
     Najjaśniejszą jednak medialną Gwiazdą jest nasz Minister "od kasiory"...
Dlaczego ?? 
Czyżby blask ów powodowało "odwłosienie" Owego ?? 
W życiu...
     Minister "od kasiory" nie szuka kontaktu z mediami, rzadko udziela wywiadów i nie jest skory do dzielenia się swą wiedzą...
Czym więc błyszczy ?? 
Błyszczy ironicznym uśmieszkiem, który powoduje u mnie dziwną reakcję obronną organizmu...
Pan Minister zawsze udziela pokrętnych odpowiedzi, które na dodatek okrasza właśnie owym "grymasem"...
A ja nigdy nie wiem, czy to reakcja na miałkość pytania, czy lekceważący stosunek do Społeczeństwa...
     Pan Minister w czasie swoich wystąpień przemawia do nas "z piedestału" jedynie słusznej racji, jedynie trafnych argumentów, i zawsze z tym "uśmieszkiem"...
     Aż mi gordyjska skóra cierpnie...
     Trudno mi uwierzyć w chociaż jedno słówko Pana Ministra od kasiory...
     Mamy jednak i ministerialne sukcesy !!
     Nie wiem czy widzieliście ostatnio Pana Ministra od gospodarki, czyli Premiera na P.
Pan Premier odniósł sukces i to sukces nie byle jaki !! 
Pokonaliśmy bowiem Niemców !!
Przypuszczam, że w następnym ekspoze Premiera na T. ów sukces zostanie podkreślony, bo dokonań w gospodarce to my raczej nie miewamy...
No chyba, że za sukces uznamy otwarcie kolejnej "Biedronki" w Zaścianku...
     W czym nasz gospodarny Minister zabłysł tak bardzo ??
     Otóż, na otwarciu "czegoś tam" udało się naszemu Ministrowi przeciąć wstęgę dużo szybciej niż zrobiła to Kanclerz Merkel !! 
Pani Merkel była ledwie w połowie, kiedy nasz Premier na P. wymachiwał już nożycami...
Przez moment to ja nawet się lekko wystraszyłam o bezpieczeństwo Pani Kanclerz, ale ochrona zaraz naszemu Premierowi mordercze narzędzie odebrała...
Sukces pozostał...
     Święcą więc nasze Gwiazdy pięknie, w mediach się prezentują, Naród widokiem swym cieszą, a ja z nostalgią wspominam wakacje i sezon ogórkowy, kiedy to astygmatyczne oczęta moje, od widoku Polityków odpoczywały... 

14 komentarzy:

  1. jantoni341.bloog.pl12 września 2012 12:49

    Strasznie mnie zmartwiłaś, bo ja nie zaliczyłem
    żadnej klasy gimnazjum, chodziłem jako pierwszy
    rocznik do ośmiolatki, do liceum, ale nie mam
    tego niezbędnego szczebla edukacji, które tak
    owocnie pozwala przeciwdziałać machlojkom finansowym.
    Inne panie minister i ministrowie na razie
    nie zachodzą mnie za skórę, chociaż "fachowość",
    w moim ukochanym sporcie, wychodzi w każdym
    zdaniu wypowiedzi.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludwiczku...jesteśmy straceni :o) nijak już braków edukacyjnych nie nadrobimy...;o)

      Usuń
    2. jantoni341.bloog.pl13 września 2012 19:24

      A ja stawiam na oświatę,
      gdy dwudziestoszeciolatek
      do gimnazjum jeszcze może,
      to i ze mną nie jest gorzej.
      Dwa i sześć to razem osiem,
      obliczyłem szybko, proszę,
      mam prawie tyle dziesiątek,
      więc nie tracę na początek
      mej nadziei na oświatę.
      Zacznę wiosną może latem.
      Nie odpuszczę tej okazji,
      nie chcę już się więcej błaźnić
      brakiem gimnazjalnej wiedzy,
      co mają młodsi koledzy,
      a i Twoje koleżanki.
      Razem wystartujmy w szranki.
      Korzystając z krynic wiedzy.
      Zaczynajmy, powiedz kiedy.
      LW

      Przepraszam, jeden tasiemiec,
      bo z fraszkarza się nie zmienię.
      LW

      LW

      Usuń
    3. Już gotowość moja wieka,
      na podręcznik chciwie zerkam,
      zeszyt kupię albo dwa,
      edukacja niechaj trwa...
      Będę z tarczą paradować
      i gimnazjum się radować...
      Gdy zadzwoni pierwszy dzwonek
      powitam radosny dzionek,
      i niech mówi kto co chce,
      do gimnazjum chodzić chcę...:o)

      Usuń
    4. jantoni341.bloog.pl13 września 2012 23:11

      A ja też mam
      chęci spore,
      kupię jeszcze
      kapcie, worek,
      jedno będzie
      sprawiać kłopot:
      zawsze szkoły
      miałem potąd,
      tu pokażę
      ruch na czole,
      emerytem
      więc być wolę.
      LW

      Usuń
  2. Genetyczny astygmatyk z krzywym spojrzeniem...
    Bomba :))
    A mnie ostatnio wszystko między uszami przelata. Czyżby początek zaniku pamięci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mnie zainteresowała technika "przelatania między uszami"...:o)
      Można się tego nauczyć...?? ;o)

      Usuń
  3. No to piszę ja - astygmatyk do Astygmatyka:)))
    Ja po prosty nie mogę już patrzeć i słuchać naszych ministrów. Jakiejś choroby morskiej na ich widok dostaję.
    Pozdrawiam Gordyjkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty Krzysiaczku taka delikatna jesteś...;o)

      Usuń
  4. I jak było miło popatrzeć na igrzyska i przez prawie 2,5 tygodnia był spokój a i lekki niepokój bedzie tych medali 10 czy nie i żadnych ministrów nie było i posłów i było lato i było pieknie, a teraz idziemy w strone zimy, dopiero sie napatrzymy, ech!
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy wspominać Jadwiniu piękne letnie chwile...;o)

      Usuń
  5. Ja jako astygmatyk ciesze się bardzo, że tv nie oglądam, a w necie krzywym okiem jeno tytuły czytam o polityce bo szanuje swoje zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bezpieczeństwo w tym roku, a w przyszłym może zdrowie uczniów, bo na razie wszelkie działania są przeciw.Mój starszy wnuczek przeszedł próg czwartej klasy.Do szkoły niedaleko, niecały kilometr, trasa bezpieczna, zatem będę miała troszke więcej czasu dla siebie.Nie będę musiała odwozić, przywozić.Tak naprawdę to już w zeszłym roku trasę sam pokonywał. A w tym roku?Niestety.Musimy , koniecznie razem z nim do szkoły i z powrotem.Dlaczego? Proste, o czym pani minister nie pomyślała.Teczka jest tak ciężka, że w poniedziałki to tylko transport samochodowy.Urawły się już wszelkie noszące paski, bo żadna szmata takiego ciężaru nie uniesie.Przecież kręgosłup złamany na pewno po takim ciężarze.Ale to nie rok poświęcony prostemu kręgosłupowi, a rok bezpieczeństwa.Na lepsze trzeba poczekać.Tylko ja bym pani minister kazała tyle kilogramów dźwigać.Sprawdzałam co mozna z tej teczki wyrzucić i wyrzuciłam podwójna kredkę żółtą.Więcej się nie dało.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń