Dwa światy...

Bardzo Ważni Goście

piątek, 11 maja 2012

Taki wniosek wynika ze spowiedzi Spowiednika...:o)


     Mój Bieszczadzki Dziadek mawiał: 
     „Pan Bóg pięknie to wszystko urządził, o jednej rzeczy tylko nie pomyślał, żeby się gadatliwą Babę pod żarówkę dało podłączyć…to by dopiero pożytek dla Świata był”…
Hmmm…
     No fakt, Dziadek do „gadułowatych” nie należał…
     Kiedy myślał to milczał, kiedy był zdenerwowany to milczał, kiedy marzył to milczał…Jedno jest pewne, na „gadane” to On Babci nie poderwał…
     Za to Babcia !! Ho ho ho !! 
     Ta to by prądu dla całej wsi wyprodukowała…
     Rodzice też mi się jacyś tacy mało gadatliwi trafili…
Tata miał to po Ojcu, a Mama była z tych co to raczej słuchać wolą…
To i ze mnie przez wiele lat przetwornicy prądu by nie było…
Kiedy zaczęłam być gadułą ?? 
Dokładnie wtedy, kiedy okazało się, że jest Ktoś kto chce i lubi mnie słuchać…
Słucha mnie więc Bidulek wytrwale przez lat wiele, a mnie się „kłapaczka” nie zamyka…
Jak nic Pan N. powinien pomyśleć o tym podłączeniu mnie pod żarówkę…
     A jeśli nie ma się kogoś kto chce słuchać ?? 
     Wtedy albo się zostaje przymusowym milczkiem, albo gada się do tych co choćby nawet nie chcieli, słuchać muszą…
     To, że Barmani są takimi „spowiednikami” wiadomo od dawna…Ale żeby Masażyści ?? 
Tego nie wiedziałam…
Teraz już wiem…
     Od kilku tygodni walkę z moim zbuntowanym kręgosłupem prowadzi pewna urokliwa Niewiasta w wieku naszej Córci…
Na pierwszy rzut oka „Kruszyneczka” taka…Nie wiem czy chociaż 50 kilo waży…Ale jakiż w tym drobnym ciele drzemie potencjał !! A jaka wiedza psychologiczno – społeczna !! 
     Przyznam się szczerze, że na masażach to ja raczej taka mało gadatliwa jestem…Lubię po prostu odpłynąć sobie w niebyt i zrelaksować się maksymalnie…Na ile oczywiści mój „buntownik” pozwala…
Za to Pani Masażystka zabawia mnie opowiastkami „z życia” i wiedzą zaczerpniętą od Pacjentów…
Prawdziwa z Niej skarbnica wiedzy wszelakiej…
Ostatnio rzuciła mi w trakcie „tłamszenia”…
     - Kiedyś był u mnie wasz ksiądz…
Moja odpływająca właśnie w niebyt świadomość zajarzyła niczym żarówka 200 watowa…
     - Podobno jakaś epidemia was ogarnia…
     - Że niby co ?? – wydusiłam z ryjkiem wciśniętym w łóżkowy „ryjkoschowek”…
     - Że podobno Panowie w średnim wieku na waszym osiedlu hurtem porzucają swoje prawnie zaślubione małżonki pozostawiając je de facto bez środków do życia…
Orzesz…(ko)…
     - Nie mam pojęcia… - wydukałam…
     - No ksiądz opowiadał, że masę przypadków takich jest i że przebijacie w tym średnią krajową… - precyzowała Masażystka, a ja zastanawiałam się czy zaobserwowałam jakieś działania osiedlowej społeczności w tym temacie…
     - Nie znam ani jednego takie przypadku… - wyznałam po analizie…
     - To dziwne… - wątpiącym tonem rzuciła moja Rozmówczyni… - z opowiadania wynikało, że jest to bardzo powszechne…Kobiety dzieci porodziły, wychowały, a teraz zostają na lodzie…Ksiądz co prawda zauważył, że to takie przypadki, w których Kobiety podobno ani o siebie, ani o związek nie dbały, ale żeby Pani nic nie wiedziała ?? – powątpiewała dalej…
     - Może to nie z naszej strony osiedla… - rzuciłam i temat jakoś się wyciszył…
     Po zakończonym zabiegu wyszłam z gabinetu i rzuciłam do oczekującego na mnie Męża…
     - Idę do fryzjera…
     - No to idź…Ale tak teraz zaraz ?? A właściwie po co ?? – moje nagłe oświadczenie wywołało u Ślubnego ciekawość…
     - Ksiądz powiedział, że jak nie będę chodzić do fryzjera to mnie rzucisz… - wyjaśniłam…
     Pan N. spojrzał na mnie wzrokiem „baba mi oczadziała” i zapytał:
     - Ten masaż Ci zaszkodził ??
     A tak swoją drogą to sporo racji miał Księżulko…Kiedy czasem spoglądam na spacerujące po osiedlowych alejkach Sąsiadki to jakoś tak smutno mi się na serduchu robi…
Niektórym doprawdy niewiele brakuje by wyeksponować swoje piękno…
Dlaczego je ukrywają ?? 
Nie mam pojęcia…
I nie jest to wcale problem braku środków…
To taki jakiś dziwny nawyk do odsuwania się w cień…Tyle, że z biegiem lat coraz trudniej z tego cienia wypełznąć…    

16 komentarzy:

  1. jantoni341.bloog.pl11 maja 2012 16:06

    A mnie taka
    to myśl łechce:
    po prostu nic
    im się nie chce.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcieć być...
      to jak żyć ??

      Usuń
  2. Dziadzio to może i mało wymowny był, ale jak już co powiedział, to klękajcie narody :)))) Uwielbiam Go, Gordyjko.
    Twoje M(arudzenie)M(atrony) takoż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg Ci zapłać za dobre słowo Maryjanko...;o)

      Usuń
  3. Oj trudno trudno, bo latka już są, ale trzeba nie poddawać się i o siebie dbać :))) mądry Twój dziadunio był :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. jantoni341.bloog.pl11 maja 2012 21:16

    Być to one są,
    ale nic nie chcą.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy wiek ma podobno swój urok...tylko czasem trudno go znaleźć...;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie wczoraj rozmawiałam z córką na podobny temat. Mówiła o koleżankach, które po urodzeniu dziecka mówiąc brzydko - zapuściły się. Wychodzą z założenia, że teraz już nie muszą dbać o siebie, przecież mają już to co chciały - męża i dziecko. Ostatnio (z racji pracy) wiedzę masę młodych dziewczyn z małymi dziećmi, które przychodzą coś tam załatwić. Gordyjko, nie przypuszczałam, że mamy tyle młodych kobiet z tak wielką nadwagą! Mówiąc wprost, są zapasione.
    Odnośnie masażystki, to chyba taka "choroba zawodowa". Jak chodziłam do tego stacjonarnego sanatorium, miałam zlecone zabiegi masażu ręcznego. Robił je chłopak w wieku na oko około 30 lat. Ten to nadawał, dosłownie o wszystkim, po prostu skarbnica wiedzy, a raczej połączenie TVN24 z telewizją śniadaniową:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mój masażysta od stóp każe mi się zamknąć, bo właśnie podczas masażu trzeba się wyciszyć i skupić na sobie. A to mnie się gęba nie zamyka, bo jakoś tak głupio leżeć godzinę jak na katafalku i nic. Porąbane to wszystko...

      Usuń
    2. Jako przypadek genetycznego szczypiora o dbałości o sylwetkę młodych Kobiet wypowiadać się nie będę :-)

      Usuń
  7. Ja się na masaż stóp nie piszę, umarła bym ze śmiechu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. jantoni341.bloog.pl13 maja 2012 21:26

    Błysnęła mi genialna myśl,
    one to piękno pokazują
    tylko swoim mężom!
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oni nieczuli na te uroki
      odchodzą w świat szeroki ??

      Usuń
  10. jantoni341.bloog.pl14 maja 2012 19:40

    A oni je tylko w domu
    kontemplują.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój pan masazysta zresztą chirurg medycyny estetycznej ( np operuje zajęcze wargi i takie tam ludzkie ułomności) cały czas gada i jeszcze do tego muzyki słuchamy na pełen ten znaczy regulator, i nic,
    j

    OdpowiedzUsuń