Tak sobie myślę od kilku dni, że Politycy lekko nie mają...
Zwyczajny Człowiek wsiada do samolotu, leci, wysiada i tyle...
A na takiego biednego Polityka, to co i rusz "napadają" jakieś niezdyscyplinowane Jednostki...
Na naszych Polityków uwzięły się Jednostki niemieckie...
Ledwie ucichły echa rozróby spowodowanej przez Pana R. na pokładzie niemieckiej jednostki latającej, a już następna afera z ich lotnictwem się szykuje...
Tak jakby nie wiedzieli, że nasi Politycy jak tylko Stolicę zasiedlą to już ważniejsi są od Pana Boga...
Gdzie czołobitność za sam fakt, iż niemiecką Ziemię depczą szlachetnymi stópkami ??
Nie ma !!
I tutaj zaczyna się problem...
Bo jak tu taki "Wybraniec" ma ze zwykłym śmiertelnikiem nawiązywać jakąś dysputę ??
I to dysputę po niemiecku...
A wiadomo, że oprócz kilku jednostek w tym języku wykształconych, w Narodzie panuje wiedza na poziomie dialogów z "Czterech Pancernych"...
Niewątpliwą pomocą w takich sytuacjach bywa alkohol...
Wszak nawet Starożytni wiedzieli, że alkohol języki rozwiązuje...
Czyli założyć można, że się po kieliszku, czy dwóch, zasób słownictwa rozszerza...
Że nie w tym kierunku ??
Jak się jest Polskim Politykiem to kierunek nie jest istotny...Liczy się ranga !!
A tak poważnie rzecz ujmując...
Wstyd...Totalny wstyd...
Reprezentanci Narodu...
Nawet jeśli wina leżała by po stronie Obsługi, to bycie Politykiem zobowiązuje...
Przynajmniej w normalnych standardach...
Jeśli mam na tyle słabą głowę, że dwie buteleczki wina wyzwalają we mnie agresję...To nie piję w miejscach publicznych...
Przynajmniej ja bym tak zrobiła...
Tyle, że ja nie jestem Politykiem...
A jeśli się ma
OdpowiedzUsuńmandat zbyt sielski
w tym... parlamencie
europejskim?
Można być nawet Przywódcą Świata,
Usuńtrzeba z kulturą po Świecie latać...
A gdy się gbura spotka "pod chmurą",
kultura przegna minę ponurą...;o)
TV nie oglądam , więc dokładnie nie wiem o co chodzi,
OdpowiedzUsuńale domyślam się ...
Znowu jakiś popił i narobił nam obciachu...
Za dobrze mają i to dlatego...
Bo to jest taka nasza "Klasa Polityczna"...Bez klasy...;o)
UsuńJacy ci posłowie biedni są. Te wredne Niemce tak się na nich uwzięli, znikąd pomocy, praca stresująca i męcząca, człowiek nawet wypić sobie nie może .... jak tu żyć? ;)
OdpowiedzUsuńNikt się nad Sierotkami nie ulituje...;o)
UsuńTo jest niestety brak odpowiedzialności za stanowisko... Takich palantów było wielu, ale ostatni, po którym bym się czegoś takiego spodziewała, to właśnie Protasiewicz. Dla mnie on był wzorem kultury i ogłady. Szkoda.
OdpowiedzUsuńTo jest raczej traktowanie "stanowiska" jako "prywatny folwark"...
OdpowiedzUsuńWidocznie do tej pory nie lądował w Niemczech...;o)