Odkąd mamy "fokarium" układ mojego dnia uległ modyfikacji...Nie to, żebym jakoś drastycznie zmieniała zakres obowiązków, po prostu zmieniły się nam codzienne rytuały...
Ledwie owo "fokarium" opuszczamy już pragniemy gorąco do niego wrócić...
Echhh...
Czyżbyśmy, zarzekając się gorąco przed posiadaniem zwierza jakowegoś postanowili zająć się hodowlą fok ??
W życiu !!
Po prostu, odkąd w pokoiku Dzieciaków urządziliśmy sobie sypialnię (klasyczne zachowanie Rodziców, kiedy Młode wyfruwają z gniazda), w sypialce rządy sprawuje pluszowa foczka...
Stwór pasjami lubiący się wylegiwać na naszym łożu...
Stąd "fokarium"...
Po pierwszych, mało przyjemnych doznaniach, związanych z owym łożem (nasze kręgosłupy z trudem przyswajały proste powierzchnie), teraz nie możemy się po prostu doczekać momentu kiedy zamieniamy się z foczką na stanowiska...
Foczka na podłogę, my do łóżka...
Echhh...
W życiu nie pamiętam, żebym tak wcześnie spać chodziła...
Kolejną zmianą, jaka zaszła w naszej bytności jest tryb "zasypiania"...
Przedtem proces ten polegał na długotrwałym oglądaniu TV lub klepaniu w klawiaturkę...Teraz ledwie spoziomujemy się na wyznaczonych pozycjach, już dobiega z sypialni równomierne pochrapywanie...
Nie ma filmu, który by nas powstrzymał od spania, nie ma newsa, który by pobudził szare komórki do myślenia...
Mimo wielokrotnych prób ponosimy klęski...
Sen przychodzi natychmiast...
Rozważaliśmy już nawet możliwość, iż nasz materac został nasączony jakąś usypiającą substancją, albo że Górale, u których zakupiliśmy sypialniane mebelki użyli jakiegoś nasennego impregnatu, ale poza snem sprawiedliwym dowodu na tak haniebne poczynania nie mamy...
Może nasza senność spowodowana jest ponadprzeciętną działalnością remontową lub przedweselną...
Może upływający czas każe naszym organizmom odpocząć...
Może czas szaleństwa właśnie się kończy...
Może...Może...Może...
Jedno jest pewne...
Podświadomość cały dzień podsuwa mi obraz foczki leżącej na kołderce...
Cały dzień czuję delikatny zapach drzewa...
Ło Matko i Córko...Ale się porobiło...Mam "śpika"...;o)
A mnie się wydaje ,że to jakieś tajemnicze energie grasują w tym pokoju ;-)))
OdpowiedzUsuńI Was usypiają :-)))
Tylko jak taką zbrodniczą energię wyśledzić ?? ;o)
Usuńtrzeba kiedyś odpocząć a przesyłka wyszła potwierdź jak dostaniesz
OdpowiedzUsuńj
Rację rzekłaś Jadwiniu...odpoczywanie jest super...:o)
UsuńOj, ja to "mam melodię" do spania.
OdpowiedzUsuńPodobno starsi ludzie mają kłopoty
ze spaniem i... zasypianiem.
Więc z tego wnioskuję,
że wcale nie jestem taki
stary jak pokazuje metryka.
Moja połowa też lubi spać,
tylko ostatnio robi dużo wcześnie
i oczywiście wstaje... wcześniej.
Pozdrawiamy.
L i LW
To teraz ja już wiem kto mi tak pięknie do snu przygrywa...;o)
UsuńPo prostu czuję się młodszy,
Usuńbo dużą cześć życia przespałem,
a co do melodii, to tylko
z odtwarzacza lub... radia.
LW
...a może po tych wszystkich ślubno - weselnych emocjach jest to jakaś tam forma odreagowania?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Pewnie tak Krzysiaczku, ale trudno się przestawić...;o)
Usuń