To, że my dostajemy na wiosnę "małpiego rozumu" wiedzą wszyscy moi Czytacze...Ale Lucky ?? No cóż...
Luckiego opętuje totalnie...;o)
Na Wrzosowisku chce uczestniczyć we wszystkim, dowąchać się do "jądra ziemi", przekopać każdą krecią dziurę i bawić się w ganianego z kosami...Ale przede wszystkim pilnuje...
Pilnuje, a każdą wolną chwilkę poświęca na drzemki...
Lubi te drzemki...Lubi spać...Wiek ma swoje prawa, a Lucky młodszy nie będzie...Według tablic kynologicznych ma już prawie osiemdziesiąt lat...Rodowy Senior...;o)
A że mamy na jego punkcie totalnego fioła, więc postanowiliśmy zorganizować w Stodole "budę"...Lucky kocha budy...;o)
A co to za dziwna poza ??
Tak Lucky wygląda wieczorem...Nieprzytomnie zmęczony swoimi "obowiązkami" układa się na swoim metrażu, a Pan N. niespodziewanie zaczyna jeść kiełbaskę...I co ma zrobić biedny pies ??
Spać ?? Czy spróbować żebractwa ??
No to psisko dokonało podziału psa w psie !!
Poopa i tylne łapy śpią...Łepetyna i przednie łapy idą na kiełbaskę...Ale to był podział na trzy, a nie na dwa !!
Oczy aż krzyczały:
"Podzielisz się kiełbaską ?? Tak ?? Ale wiesz, Ty jeszcze nie leżysz, to może mi przyniesiesz ??" ;o)
Ten popis naszego Artysty wprowadził nas w wyśmienity nastrój, a śmiech było słychać w całej okolicy...;o)
A poza tym ??
Pracujemy...Pracujemy...Pracujemy...
Wakacje już niedługo, a planów do realizacji zostało sporo...;o)
Ale pierwsze truskaweczki już były...I czereśnie były...I rzodkieweczka...
Ech, to nasze Wrzosowisko...


No tak kusić psa! toż on ma niezły dylemat , biedny jest!
OdpowiedzUsuńZdrówka i siły wam życzę, ale zdrowo jecie, to dobrze wróży:-)
Oooo..Tak,tak...To najbiedniejszy pies na całym Świecie...;o)
UsuńDzięki...;o)
Wystawiacie go na takie pokusy, że kto by się oparł??...
OdpowiedzUsuńJa się oparłam...;o)
UsuńA Lucky to nie na diecie jakieś specjalnej jest?
OdpowiedzUsuńA w takim przypadku jedzenie przy nim zabronionych smakołyków to...no sadyści jacyś jesteście jak nic :D
Jakoś wcale mnie nie dziwi że Wy...Pracujecie...Pracujecie...Pracujecie...hehehehe
Ale delicyje takie własne macie to dajecie radę :)
Pamięć masz doskonałą !! Jest na diecie...;o) Kiełbaska przy tej diecie wypada skromnie...;o)
UsuńPychotki nasze rosną bujnie i smakowicie...;o)
Zwierzęta to żebraki doskonałe, zwłaszcza gdy w grę wchodzi taka kiełbaska, czy inne mięsne rarytasy! Mój też pod osiemdziesiątkę psią podchodzi, ale wigorem i pomysłami wciąż przerasta niejednego nastolatka ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Lucky oddałby kiełbaskę za pieroga, kopytko, albo pieczonego ziemniaczka...;o)
UsuńNastolatkowie blado wypadają przy seniorach...;o)
Trzymaj się Ulubiony Medyku...;o)
Jak tu spać, gdy takie pyszne zapachy wokół się roztaczają ;)))
OdpowiedzUsuńTak wcześnie macie truskawki, aż zazdroszczę, ja mam tylko kilka krzaczków, bo rosnące obok maliny, skutecznie je wyparły ;) Ale na owoce będę musiała jeszcze poczekać, dopiero zawiązują się :)
Czereśnie... cóż.. niby zaczynają się, ale zanim dojrzeją, to drzewo będzie ogołocone do cna :/ Jeszcze zbyt niedojrzałe do jedzenia, a już gawrony i szpaki stadami objadają i zbijają tak, że na trawniku czereśniowy dywan się ściele. Pewnie będzie tak jak w zeszłym roku, że nie zjemy nawet kubeczka :(((
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)
Na główny zbiór poczekamy jeszcze ze dwa tygodnie (mam nadzieję), ale takie "na smaczka" mam od maja do listopada...;o)
UsuńTeż walczymy z ptaszorami o czereśnie, ale mamy jedną taką, że nie przejemy, więc mogą pałaszować bez ograniczeń...;o)
Życzę pełnego kubeczka...;o)