poniedziałek, 23 lutego 2026

Zazdroszczę Finom...

     Zazdroszczę, chociaż właściwie nie powinnam...Położenie mają gorsze niż my...Klimat mają paskudny...W bogactwa nie opływają...

     Jedyne co do tej pory wiedziałam o Finach, to fakt, że sprawili ruskim omłot, a Ich Snajperzy przez dziesięciolecia byli uznawani za najskuteczniejszych na Świecie...

     Jak tak maleńki Kraj mógł się oprzeć militarnej potędze ??

Może racjonalizmem i rozsądkiem ??

     Kiedy kilka lat temu Europa się zastanawiała jak udobruchać ruskiego oszołoma, część wydzwaniała jak oczadziali, część latała do Moskwy jak na romantyczny weekend...A Finowie ??

     Finowie usiedli przy stole i zaczęli się przygotowywać, spokojnie i systematycznie...Premier z jednej opcji politycznej...Prezydent z drugiej opcji...Parlament podzielony jak u nas...Im to nie przeszkadzało...

     U nas stawiano płotek, który powodował krzyki protestów...Na pograniczu pojawiły się oszołomy z pizzą, biegające z reklamówkami wśród Pograniczników...

     Finowie postawili stabilny mur, wzmocnili ochronę granic, doposażyli służby graniczne...Jednogłośnie...

     U nas rozpoczęto inwentaryzację schronów, by po dwóch latach stwierdzić, że miejsca w nich mamy dla 4% Obywateli...

     Finowie mieli je zinwentaryzowane, przesunęli tylko środki budżetowe na ich odświeżenie i doposażenie...Miejsc mają tyle ilu Mieszkańców...

     Europa dyskutowała, czy się oszołom opamięta, czy się nie opamięta...

     Finowie organizowali szkolenia dla Ludności...W przedszkolach, w szkołach, w zakładach pracy...

W razie zagrożenia, każdy zna swoje miejsce, swoje zadanie...

A my ??

      Wiecie gdzie jest najbliższy schron ?? Albo chociaż miejsce schronienia ??

Bo ponoć miejsc schronienia mamy dla wszystkich...Podziemne garaże...Podziemne przejścia...Tunele...

W Zaścianku nie ma, to szukać nie muszę...;o)

Mogę się schować w piwnicy, ale jest na poziomie "zero", więc na "miejsce schronienia" się nie nadaje...

     Dostałam też "bezradnik" rządowy...

     Rząd ma odhaczone działanie na rzecz Obywateli...

     Obywatele się dowiedzieli, że jakby co, to mają sobie radzić sami, najlepiej przez pierwsze dwa tygodnie, albo dwa miesiące, albo dwa lata...

     I jak tu nie zazdrościć Finom ??


P.S. Jutro mijają cztery lata jak Ukraina walczy...Albo dwanaście lat, jeśli policzy się uczciwie...

10 komentarzy:

  1. Gdzie ostały się schrony to wiem, ale w jakim są stanie i kogo pomieszczą, tego nie wie pewnie nikt.
    Może Finowie są mniej kłótliwi, a bardziej pracowici?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwentaryzacja schronów się skończyła, więc ktoś pewnie wie...;o)
      Może są bardziej racjonalni ?? ;o)

      Usuń
  2. Jaki schron, u mnie, na wsi??? Głęboka ziemianka piwniczna u sąsiada ;-) Głębokość jest nawet, nawet, tylko wierzch trzeba wzmocnić. Według niektórych każda granica jest ograniczaniem cudzej wolności, ale to już było, wystarczy poczytać pewne manifesty określonej formacji politycznej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej tych manifestów nie czytać, bo cierpimy na chroniczny brak Psychiatrów...;o)
      Zaścianek ma ponad 31 tys. Mieszkańców, schrony pomieszczą 340 osób...Ziemianka u sąsiada jest super !! ;o)

      Usuń
  3. A ja w stolicy też nie wiem gdzie się mam schować... Chyba że na stację metra polecę... ale tam się całe moje osiedle Targówek nie zmieści...
    Rzeczywiście Finowie to naród na poziomie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poczekam, aż w Krakowie metro wybudują...;o)
      Robią swoje...Pewnie lubili Młynarskiego...;o)

      Usuń
  4. Mala uwaga do "Premier z jednej opcji politycznej...Prezydent z drugiej opcji...Parlament podzielony jak u nas..." Prezydent po objeciu prezydentury rezygnuje z "opcji" i jest prezydentem wszystkich obywateli.
    Szkolenia i dzialania na wypadek zagrozenia zawsze byly cwiczone, kazdy budynek mieszkalny ma opracowane plany jak dzialac, kto przejmuje piecze nad ktorymi poczynaniami. Tak bylo od dawna.
    Zaradnosc ale i karnosc, zdyscyplionowanie, umiejetnosc przestrzegania uzgodnien, powazne podejscie do zadan. Tego mozna pozazdroscic lub tylko wziasc przyklad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Sztuka wojenna" zawsze w cenie..."Chcesz pokoju, szykuj się do wojny"...;o)

      Usuń
  5. Chcę pokoju, ale do wojny się nie szykuję, bo nawet, gdybym wiedziała, gdzie jest najbliższy schron, to i tak bym do niego nie dotarła. Nie tylko od Finów powinniśmy się uczyć, ale nasz "charakter narodowy" nie lubi być pouczany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak "pierdutną - ino raz" to wszyscy będziemy mieli święty spokój...;o)

      Usuń